Kiedyś byłam przekonana, że kryzysy zdarzają się innym. Do czasu, aż życie postanowiło sprawdzić, ile naprawdę potrafię unieść. Dwa rozwody, upadłość firmy, długi, utrata majątku i samotność, której nie życzę nikomu. A jednak – w tym wszystkim odnalazłam nie tylko siłę, ale i misję. Dziś pomagam kobietom przejść przez życiowe trzęsienia ziemi, odbudować siebie, finanse i ich biznesy – pracując w 100% online.
Kiedy świat się wali, nie pyta, czy masz chwilę.
Przyszedł moment że osoba która była ze mną związana I to niy był mój mąż ale Nasza wtedy bliska osoba popełniła samobójstwo..zostałam sama z problemami tej osoby I absolutnie nie obwiniam ale mam swoje zdanie na ten temat.. to cios poniżej pasa..
To mój drugi rozwód w życiu… ten pierwszy nie będę opisywać z czasem opowiem…
Mąż mnie zostawił ze wszystkim w sumie z całą jego rodzina z jego długami zapomniałam czy iśc w prawo w lewo… Czy w ogóle brać prysznic? Halo… przecież mam dzieci, pracę, dom.
Ludzie zaczęli walić oknami drzwiami zapłać – czasy covidu I samobójstwo kogo to obchodzi w ogóle…
Upadek nie przychodzi nagle. Najpierw są pęknięcia. Przemęczenie. Milczące konflikty. Odkładane decyzje. Udawanie, że wszystko jest pod kontrolą. Aż w końcu przychodzi moment, kiedy nie da się już udawać. Moje życie runęło szybciej, niż byłam gotowa to przyjąć. Zostałam z dwójką dzieci i rzeczywistością, której nie potrafiłam udźwignąć.
Jestem mamą. Upadłość nie miała być częścią mojego życia
Matka ma przedziwną zdolność – potrafi upaść, ale nie może przestać wstawać. Dzieci nie rozumieją długów ani procedur prawnych. Widzą tylko to, czy mama stoi. Płakałam w łazience, żeby nie widziały. W nocy czytałam przepisy, w dzień udawałam pogodę ducha. Czułam się, jakbym tonęła.
Kawa, której nie dopiłam – i kakao, które odmieniło wszystko
Pewnego poranka spojrzałam na zimną kawę, która stała się symbolem presji, pośpiechu i walki. Odstawiłam ją. Zrobiłam sobie kakao – napój łagodności. Ten gest stał się początkiem odbudowy. Po raz pierwszy od dawna zrobiłam coś nie z obowiązku, lecz z troski o siebie.
„Byłam kopana przez życie, ale nauczyło mnie to wstawać”
Proces wychodzenia na prostą był brutalny. Walka o dokumenty, rozmowy z prawnikami, reorganizacja finansów, edukacja w temacie upadłości i niekończące się poczucie, że wszystko zaczynam od zera. Ale każdy kopniak wzmacniał mnie bardziej niż wszystkie wcześniejsze sukcesy. Wstyd I hejt w internecie był chyba wisienką na torcie..
Pierwszy przełom przyszedł Jak poznałam człowieka ( dzisiaj jest moim partnerem ) wiem co pomyślisz a może w sumie I nie…znowu kolejny facet ..no tak kolejny ale to jest skarb myslę że ktoś mi go zesłał I Ja wiem kto ale zostawie to dla siebie – po raz pierwszy od miesięcy zasnęłam bez strachu.
Odbudowa krok po kroku
Nie zmartwychwstałam w jeden dzień. To była codzienna, cicha praca: myślenie inaczej, planowanie inaczej, działanie inaczej. Tak narodziła się HoliWoman. Zaczęłam pracować z kobietami, które były tam, gdzie ja. Tworzyłam rozwiązania, których sama kiedyś potrzebowałam. Dziś prowadzę konsultacje i programy, a wszystko robię w pełni online – dając kobietom dostęp do wsparcia niezależnie od miejsca i sytuacji.
Dlaczego wspieram kobiety po kryzysach – i dlaczego kocham pracę online
Kobiety upadają inaczej. Upadają z domem, dziećmi, emocjami i poczuciem winy. Dlatego pomagając im, łączę emocje, prawo, finanse i działania praktyczne. A dodatkowo – wspieram je w promowaniu ich własnych biznesów, budowaniu marki i pewności siebie. Bo kiedy kobieta zaczyna zarabiać na własnych zasadach, dzieje się prawdziwa transformacja.
Najważniejsze lekcje z mojego upadku
1. Kryzys nie jest końcem. Jest początkiem.
2. Wstyd nie rozwiązuje problemów. Fakty – tak.
3. Poproszenie o pomoc to siła, nie słabość.
4. Małe kroki są często większe niż wielkie plany.
5. Możesz zacząć od nowa – nawet jeśli myślisz, że nie masz już z czego.
Do każdej kobiety, która to czyta
Nie jesteś swoją porażką. Nie jesteś swoim długiem. Nie jesteś tym, co straciłaś. Jesteś swoją odwagą i tym, że mimo wszystko nadal chcesz iść dalej. Jeśli wstałam ja – wstaniesz i Ty.
Mam misję, markę, fundację, narzędzia i serce do pracy z kobietami w kryzysach. Pomagam im odzyskać spokój, bezpieczeństwo i niezależność finansową. Uczę je, jak odbudować życie i biznes, jak promować siebie i działać online nawet wtedy, gdy wydaje się, że wszystko jest stracone.
Bo upadek nie był końcem był początkiem.
Kochana na luzie po prostu odwiedż mnie może będę umiała pomóc.
